Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

Rościno stało się kresem wędrówki smoltów do morza

W piątek 06 maja, przy hydroelektrowni w Rościnie, z inicjatywy członków Towarzystwa Miłośników Parsęty, odbyło się spotkanie wędkarzy z przedstawicielami mediów, by naocznie przekonali się o rannych i martwych rybach spływających poniżej turbin. Na miejsce przybył także prof. dr hab. inż. Tomasz Heese, wykorzystujący sporny obiekt do badań prowadzonych przez Politechnikę Koszalińską.

Przebieg dyskusji był burzliwy, a emocji nie ostudziła nawet kamera TVP Szczecin. Wędkarzy najbardziej zbulwersowała wypowiedź profesora, który po obejrzeniu ryb wyłowionych na odcinku około stu metrów poniżej zapory, nie wykluczył udziału wydry. Oliwy do ognia dolała informacja na temat firmy która miałaby zająć się zakupem, przygotowaniem sprzętu i dostarczeniem ryb do badań, mających określić w procentach ilość smoltów zabitych przez łopaty turbin. Miałby tym zająć się były menadżer-ichtiolog okręgu koszalińskiego.

Opisywany problem ciągnie się od momentu uruchomienia hydroelektrowni po modernizacji, w czasie której zamontowano nowe urządzenia. Wcześniej tego typu zdarzenia praktycznie nie występowały. Tłomaczono to prawidłowym funkcjonowaniem nowej przepławki, dzięki której więcej ryb pokonuje przeszkodę i odbywa naturalne tarło, a ich efekty (w postaci smoltów) spływają w kierunku morza i częściowo giną pomiędzy łopatami turbin. Po ubiegłorocznej, czerwcowej wizytacji urzędników RDOŚ i RZGW, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie wydał decyzję nakazującą zmniejszenie odstępu w kratach zabezpieczających turbiny, ze stwierdzonych wówczas 42 milimetrów, na 15, powołując się przy tym na przepisy z marca 2014 roku. Właściciel hydroelektrowni odwołał się od niej, twierdząc że działali zgodnie z uzyskanym w roku 2010 pozwoleniem wodnoprawnym i niestety przyznano im rację. Podobno Energa Hydro S.A. wciąż szuka rozwiązania problemu. Brana jest pod uwagę krata usytuowana pod kątem wymuszającym wypływanie ryb na powierzchnię, gdzie będą wpadały do specjalnego zbiornika (rynny) umożliwiającego im bezpieczne pokonanie przeszkody. Podobno rozważane było także użycie pola elektro-magnetycznego, w celu odstraszenia ryb. Niestety, wszystkie rozwiązania są na razie na etapie teoretycznych rozważań i zanim zostanie podjęta decyzja o wyborze, będzie przeprowadzone doświadczenie pozwalające zbadać wpływ turbin na przepływające ryby. Wędkarze z TMP chcą zagwarantować sobie możliwość uczestnictwa w badaniu, a nawet zaproponowali profesorowi Heese pomoc w wyborze firmy mającej przygotować i przeprowadzić doświadczenie.

Wśród martwych i zranionych ryb, wyłowionych w Rościnie były minogi, w Polsce będące pod ochroną i najprawdopodobniej ten gatunek odegra istotną rolę przy kolejnej próbie rozwiązania tego problemu. Wkrótce przy turbinach pojawią się urzędnicy z RZGW i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Do tematu powrócimy niebawem.

Z wędkarskim pozdrowieniem

Wiesław Skólmowski

 

 

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (2)

  • Skólmowski Wiesław Data dodania: 3 lata temu Oceń: 6 + / -

    W krótkiej relacji napisałem, że odwołanie właściciela hydroelektrowni od decyzji RZGW zostało uwzględnione, ponieważ taką informację otrzymaliśmy na miejscu W Rościcnie. W czasie dyskusji mówiła o tym również dziennikarka z TVP.
    W tym tygodniu sprawa ma mieć ciąg dalszy, więc wszystko zostanie wyjaśnione w 100%.

  • luki3303 Data dodania: 3 lata temu Oceń: 2 + / -

    luki3303

    http://szczecin.tvp.pl/25224630/1830-60516

    8 min 30 sek